Zacznę od tego, że w jednym z nielicznych ostatnimi czasy dni wolnych przejechałem właśnie pół miasta do jednej ze swoich ulubionych kawiarni z intencją poczytania ostatnio zaczętej książki.
Siadam w pustej , w dopiero co otwartej de revolutionibus i zaczynam grzebać coraz bardziej nerwowo w torbie i kieszeniach.
No tak, książka dalej się ładuje leżąc na biurku w mieszkaniu. Backup plan był postukać trochę w literki. Laptoka zabrałem wychodząc na pociąg. Sprawdźmy jak mi idzie pisanie po pięciu miesiącach przerwy od niego. Dostawałem ostatnio trochę sygnałów z góry żeby do tego wrócić.
Thank you Universe, for the guiding hand.
Co tam słychać po prawie pięciu miesiącach kręcenia kółkiem na Uberku po nocach? Not much, kilka śmiesznych historyjek z naćpanymi nastolatkami, z prostytutkami, najebanymi pracownikami korpo które zostały w głowie but we'll get to those later.
Maybe we will.
Na przedsmak jedna z nich, choć większa jej część wydarzyła się w mojej cynicznej główce.
Nie tak dawno, dawno temu bo przedwczoraj za dwudziestoma kursami tej nocy około szóstej rano postanawiam wykonać ostatni rejs po świeżo obudzonym mieście i oto akceptuję krótki odcinek od niejakiego Lucasa.
Niemal od razu przychodzi wiadomość od niego.
I want you to buy me two items at Żabka, ok?
Parskam gorzkim śmiechem, od razu anuluję ten przejazd i skręcam w odwrotnym kierunku , żeby przekazać auto koledze. To wszystko co się wydarzyło. Thank you for your attention.
.
.
.
.
.
.
Godzinę potem zmęczony zasypiam w mieszkaniu, z głową pod kocem celem ograniczenia światła.
Nachodzi mnie taki sen.
Parental advisory explicit lyrics.
.
.
.
First I want you to apologize. Then I want you to suck my dick. Put some music on for that time. Lets say ' Rammstein 'America.' Once you finish I want you to apologize for the german concentration camps. After all that I want you to buy me two items at Żabka at your expense. Beer will be for me , pack of napkins for you to wipe me.
Now dear Lucas, apologies accepted, thank you for all your contribution in my country, my german friendo and don't forget to
have a
perfect
day
in
Kraków.
